Nawadnianie ogrodu. Od czego zacząć?


Nawadnianie ogrodu. Od czego zacząć?
Podczas letnich miesięcy gdy słońce mocno przygrzewa nasze rośliny jak nigdy potrzebują odpowiedniego nawadniania, by mogły cieszyć oko i pięknie kwitnąć. Odpowiedni system nawadniania jest w stanie wykonać tę pracę za nas. Nie musimy się martwić o nasz ogród podczas nieobecności lub gdy zwyczajnie zapomnimy o codziennym podlewaniu.

System taki może monitorować wilgotność gleby i w zależności od niego dawkować odpowiednią ilość wody, dzięki czemu nasze rośliny otrzymują dokładnie tyle wody ile jest im potrzebne. W zawiązku z tym nasuwają się nam liczne pytania. W jaki sposób prawidłowo nawadniać ogród? Czym kierować się podczas wyboru systemu nawadniania? Jak krok po kroku zaplanować działania? Warto poznać odpowiedzi na nie zanim przystąpimy do montażu systemu nawadniania w swoim ogrodzie.

Odpowiednie zaplanowanie działań jest koniecznością jeśli chodzi o nawadnianie ogrodu. Planując musimy wziąć pod uwagę indywidualne zapotrzebowanie różnego rodzaju roślinności, jej usytuowanie i wiele innych czynników. Przed przystąpieniem do montażu systemu nawadniania powinniśmy na mapce naszego ogrodu nanieść wszystkie elementy i to zarówno te, które wymagają podlewania jak trawniki, rabaty kwiatowe, skalniaki czy krzewy jak i inne przykładowo: budynki, pergole, podjazdy czy ścieżki. Na tak przygotowanym planie możemy rozmieszczać poszczególne elementy naszego systemu nawadniania. Aby wykonać to w sposób prawidłowy musimy zapoznać się z parametrami technicznymi – np. obszar nawadniania, wydatkiem wody czy ciśnieniem. Gdy już się z tym uporamy podzielmy nasz ogród na obszary charakteryzujące się roślinnością, która wymaga podobnego podlewania. Inaczej bowiem należy podlewać trawnik inaczej rabatę kwiatową (inny rodzaj zraszaczy).

Jak to działa?

Zacznijmy od początku, czyli od ujęcia wody. Z ujęcia wody wyprowadźmy waż do ogrodu. Doprowadźmy go do miejsca, w którym będziemy mieć np. trójnik do poszczególnych obszarów, które wydzieliliśmy, a które znajdują się na całej powierzchni ogrodu. Każda linia prowadzi od trójnika do zraszaczy odpowiednich do danego typu roślinności. Aby zachować odpowiednie ciśnienie wody i tym samym zapewnić dobre działanie zraszaczy odległość od trójnika do roślin nie może być zbyt duża ponieważ wówczas ciśnienie na końcu będzie zbyt niskie.

Całym tym systemem steruje elektroniczny sterownik, który przesyła impulsy elektryczne do zaworów co powoduje ich otwieranie się i zamykanie. Sterownik to sprytne urządzenie, które umożliwia nam precyzyjne zaprogramowanie czasu i długości podlewania. Możemy to zrobić automatycznie lub też ręcznie. Warto by przy sterowniku znajdował się czujnik wilgotności gleby lub czujnik deszczu – podlewanie będzie wówczas jeszcze bardziej precyzyjne.

Dla prawidłowego działania systemu nawadniającego wymagane jest ciśnienie min. 2 bar, nie należy jednak przekraczać 5 barów. Jeśli ciśnienie jest zbyt niskie, należy założyć pompę, gdy za wysokie – musimy skorzystać z reduktora ciśnienia.

Elementy systemu

Zraszacze – istnieją dwa typy zraszaczy – turbinowe (rotacyjne) oraz statyczne. Oba rodzaje świetnie się sprawdzą przy podlewaniu trawników. Jednak warto pamiętać, że zraszacze rotacyjne lepiej nadają się do dużych powierzchni ponieważ mają większy zasięg (6-15m). Z kolei zraszacze statyczne lepiej sprawdzą się przy mniejszych trawnikach ponieważ maja zasięg od 2 do 5 metrów. Spotykamy też bardzo efektywne zraszacze pulsacyjne, cyrkulacyjne i oscylacyjne – są to podkategorie zraszaczy rotacyjnych.

Należy uwzględnić fakt, że zraszacze transportują równomierną ilość wody jedynie do 60% zasięgu. Dalej podaż wody jest mniejsza i zależy od czynników atmosferycznych, głownie od wiatru, który przenosi krople wody. W związku z tym maksymalna odległość między zraszaczami nie powinna przekraczać 60% ich średnicy nawadniania. Warto jednak przyjąć, że wynosi ona 50% – dzięki temu nie zaskoczy nas wpływ nieprzewidzianych czynników, na przykład wysoka temperatura, susza, silny wiatr.

Wąż kroplujący – jest to przewód z umieszczonymi w nim dyszami kroplujacymi, które mają różny wydatek wody. Są one różnie rozmieszczone w zależności od typu roślinności jaka ma być podlana. Dlatego możemy efektywnie podlewać zarówno żywopłot jak i krzewy czy drzewa rosnące w pewnej odległości od siebie. Wąż kroplujący może być ułożony na powierzchni, pod korą lub też może być wkopany.

Dysze spryskujące – małe zraszacze, które świetnie sprawdzą się na rabatach kwiatowych czy skalniakach. Mają one niewielki zasięg. Są wyposażone w szpilkę wkopywaną do ziemi oraz cienki wężyk, przez który doprowadzana jest woda.

Sterownik – jest to urządzenie elektroniczne, które programuje, o której godzinie włączą się i wyłączą poszczególne sekcje całego systemu. Robi to poprzez przesyłanie impulsów elektrycznych do elektrozaworów. Można zamieścić go na ścianie domu na zewnątrz, co najczęściej się spotyka lub też w środku przykładowo w kuchni. Zasilany może być z sieci elektrycznej lub bateryjnie. Poza zaprogramowanymi godzinami uruchamiania się systemu możemy przejść też na sterowanie ręczne, by podlewać poza ustalonymi wcześniej godzinami.

Czujnik deszczu – to urządzenie z kolei blokuje działanie systemu gdy pada lub niedawno padał deszcz. Czujniki te reagują dopiero gdy spadnie od 3 do 25 mm deszczu. System uruchamia się ponownie dopiero gdy wilgoć z czujnika odparuje.

Czujnik wilgotności gleby – to urządzenie steruje systemem zgodnie z poziomem wilgotności gleby.

Jaki system wybrać?

Przy wyborze konkretnego systemu nawadniania musimy zastanowić się jakie są nasze potrzeby, jaką rolę system ten ma pełnić. Najlepiej zdecydować się na system, który łączy w sobie zarówno linie kroplujące jak i różnego rodzaju zraszacze. Pozwala to precyzyjnie dopasować sposób nawadniania do wymagań rożnego rodzaju roślinności w naszym ogrodzie. Warto postawić na system, w którym mamy czujnik wilgotności gleby – jest to pomiar precyzyjniejszy niż w przypadku czujnika deszczu. Warto zwrócić też uwagę na jakość komponentów. Opłaca się zainwestować w lepszej jakości materiały, które dłużej nam posłużą. Kolejnym czynnikiem na który powinniśmy zwrócić uwagę jest ciśnienie z jakim woda jest wyrzucana z końcówek spryskujących. Nie może być ono za niskie, ponieważ wtedy całe nawadnianie nie będzie efektywne. Optymalnie wybierzmy system pracujący na ciśnieniu maksymalnie 4 bar.

Po zamontowaniu systemu i jego odpowiednim zaprogramowaniu nie pozostaje nam nic innego jak podziwiać jak pięknie nasze rośliny wzrastają i kwitną.

www.karcher.pl